historia kina

Historia kinematografii

Pisząc o początkach kina trzeba ustalić, czy ma się na myśli pierwsze rozwiązania zgodne z ideą kina w bardzo ogólnym zakresie, bo po prostu ich celem było zapisywanie i odtwarzanie ruchomych obrazów, czy może chodzi nam konkrenie o film. W tym artykule zaczniemy od samego początku.

Jak przystało w tak encyklopedycznym ujęciu tematu, zacznijmy od źródła nazwy – słowo “kino” pochodzi od greckiego kinēma, czyli “ruch”. Jeszcze przed wynalezieniem kamery filmowej używano prostych aparatów optycznych umożliwiających pokazywanie ruchomych obrazków. Część z nich opierała się na efekcie stroboskopowym lub wykorzystywały słabości ludzkiej percepcji (tak działał np. fenakistiskop, za pomocą którego można nawet było opowiadać krótkie historyjki).

Jednak właściwa era kina nadeszła pod koniec XIX wieku. Z jej początkami najczęściej wiązane jest nazwisko Lumière, noszone przez dwóch braci, którzy w 1985 roku opatentowali kinematograf. Także z nimi związana jest symboliczna już scena utożsamiana z początkami X muzy, czyli “Wjazd pociągu na stację w La Ciotat” pokazany 28 grudnia 1985 roku. Lecz już niemal dekadę wcześniej, bo w 1887 inny wynalazca, Louis Le Prince, utrwalał pierwsze filmy na skonstruowanej przez siebie kamerze, zgłoszonej do opatentowania rok wcześniej. Wśród pierwszych twórców technologii kinemaograficznych wymienia się także Thomasa Alvę Edisona, Ottomara Anschütza, a nawet Polaka – Stanisława Jurkowskiego.

Kinematograf braci Lumière zyskiwał coraz większą popularność i można mówić o tym, że na początku XX wieku za jego sprawą zaczęło powstawać środowisko miłośników nowej sztuki filmowej. Wtedy to też zaczęto tworzyć filmy fabularne. Początkowo kinematograf służył jedynie odtwarzaniu nagrań dokumentalnych, lecz w 1902 roku Georges Melies stworzył “Podróż na Księżyc”, dając tym samym solidne podwaliny pod kino fabularne. Była to historia sf, w której twórca wykorzystywał różne tricki, dzisiaj określane mianem “efektów specjalnych”. Pomysł spodobał się tak bardzo, że w pierwszej dekadzie XX wieku w Europie i Stanach Zjednoczonych powstały już tysiące sal kinowych, zaś w 1912 pojawiły się pierwsze filmy pełnometrażowe.

Krokiem milowym w rozwoju kinematografii było udźwiękowienie filmu. W 1922 roku opracowano metodę zapisywania dźwięku na taśmie filmowej, a pierwszy pełnometrażowy, udźwiękowiony film pojawił się w 1927 roku. Był to “Śpiewak jazzbandu” Alana Croslanda.

Od tego czasu kino cały czas rozwijało się bardzo dynamicznie, szybko przejmując rolę najpopularniejszej i najbardziej dochodowej formy sztuki. Jak wielu krytyków uważa – jest to sztuka dla mas, jednak nie można odmówić kinu różnorodności. Obecnie powstaje tyle produkcji, że wśród nich bez problemu można znaleźć rzeczy bardziej niszowe i ambitne niż kinowe blockbustery.

Pod względem technologicznym kino również nieustannie się rozwija. Cyfryzacja sprawiła, iż do lamusa zaczął przechodzić zapis analogowy. Zapis cyfrowy z kolei obniżył koszty tworzenia filmów oraz dystrybucji w takim stopniu, iż sztuka ta stała się dostępna także dla twórców o ograniczonym budżecie. Wciąż podnoszona jest jakość zapisu i odtwarzania zarówno obrazu, jak i dźwięku. Do tego eksperymentuje się ze wzbogaconymi formami projekcji, jak 3D i 4D. W najnowocześniejszych kinach tradycyjny zestaw projektor i ekran jest zastępowany ekranami micro-LCD, a dookolne, wielokanałowe systemy nagłośnienia pozwalają uzyskać złudzenie przebywania w środku akcji. To wszystko sprawia, że mimo tego, iż sprzęt kina domowego jest coraz lepszy i coraz tańszy, kina mają się świetnie i wciąż się rozwijają.

Dodaj komentarz